co to jest ochwat



Wyświetlono archiwalną wersję wątku "co to jest ochwat" z forum swiatkoni.pl/forum/





Strona 1 z 11


mamuteq - Sob 05 Lut, 2005 21:01

witam, moze to pytanie zabrzmi smiesznie a moze nawet glupio...ale nigdy sie nie spotkalam z ta choroba u konia , wiem co prawda na czym polega...ale czy jest to powazne schorzenie?? czy kon z ochwatem nadaje sie do lekkiej jazdy?? jak to leczyc i czy jest wyleczalne??
dzieki za odpowiedz..


Koniczka - Sob 05 Lut, 2005 21:22

koń z ochwatem nadaje się tylko i wyłącznie do leczenia. Ochwat jest wyleczalny, ale pozostawia po sobie ślady w kopytach. Jest wyleczalny tylko przy pomocy lekarza weterynarii - mu możemy jedynie chłodzić koniowi kopyta do czasu jego przyjazdu. Jest to bardzo poważne schorzenie.
mamuteq - Sob 05 Lut, 2005 22:52

czyli konik, nawet nie urzytkowany , czy ten stan sie poglebia?? bo wlasnie chce kupic pewna klaczke z ochwatem , jest leczona.. ale czy to sie nawraca?? czy jest to powazna choroba?? czy kon nie urzytkowany pod siodlem , tez jest narazony na jakies skutki uboczne tego schorzenia?? kurcze nic o tej chorobie nie wiem, az wstyd
czy jest to wyleczalne i jak dlugi okres leczenie moze osiagnac?? czy kon moze kulec od ochwatu??
dziekuje wszystkim za odpowiedz,
pozdrawiam mamuteq.

Koniczka - Sob 05 Lut, 2005 23:00

Ochwat jest bardzo ciężką chorobą i leczenie nie jest łatwe. Wygląda na to, że wogóle nie wiesz co to ochwat:| Podczas ochwatu w krwi następują toksyczne reakcje, kopyto staje się niedokrwione i przez to kość kopytowa odkleja się od ścianki kopyta i przemieszcza w dół - w skrajnych przypadkach moze przebić podeszwę kopyta. W momencie gdy uda się wyleczyć ochwat przed rozpoczęciem procesu odklejania następuje tylko osłabienie rogu kopytowego, pojawiają się charakterystyczne pierścienie na nim. Jednak kiedy dojdzie już do odklejenia koń ma zdeformowane kopyto, czasem nawet tak, że chronicznie kuleje. Koń po ochwacie wymaga specjalistycznej opieki kowalskiej i przeważnie musi być kuty.

Stan - Nie 06 Lut, 2005 00:09

Ochwat zawsze pozostawia po sobie ślad - mniejsze lub większe upośledzenie kopyta.
Jeżeli koń w trakcie leczenia ochwatu zdecydowanie należy wziąść na wstrzymanie. Po ochwacie też bym odradzał zakup (nieco mniej stanowczo). Zależy to od przebiegu ochwatu oraz od planowanego wykorzystania.
Często (zależy od przyczyny ochwatu) należy brać pod uwaę sporą szanse na nawrót choroby - w każdym razie koń będzie wymagał wiekszej troski.

mamuteq - Nie 06 Lut, 2005 10:27

witam, goraco dziekuje za odpowiedzi...
no coz widze ze to rzeczywiscie powazne schorzenie ;( zalezalo mi na koniu na pastwiska ktory dotrzymywalby mojemu towarzystwa, czyli konik z ochwatem nawetna padoki sie nie nadaje... ;( jesli nie jest wyleczony
a co bardziej tragiczne, posluchajcie klaczka ktora chce kupic... poprzedni wlasciciel zauwazyl ochwat nie wyleczyl go, obecny wlasciciel rowniez jest swiadomy ze kon ma ochwat..a rczej twierdzi ze mial bo mu przeszedl... niby widzial to wet i stwierdzil ze mu sam przeszedl..ale po tym co piszecie, trudno w to uwierzyc ze tak drastyczna choroba sama moze przejsc ;(
jak to jest czy nie leczony ochwat moze przejsc??
ta dziewczyna nadal urzytkuje tego konia konik nadal chodzi pod siodlem... tylko jak mi tlumaczyla - jak malo chodzi to jest troche sztywny , jak sie rozchodzi to jest ok !! co mam o tym myslec... czy ten kon po prostu jest wykanczany?? nie powinien chodzic a chodzi?? wlos na glowie sie jerzy!!
prosze o odpowiedzi

ten_veroniq - Nie 06 Lut, 2005 13:41

Skoro lekarz tylko być może było i tak naprawdę nikt nie zdiagnozował ochwatu, to może to nie być wcale ochwat. Pojedź tam ze swoim weterynarzem, na pewno rozwieje wszelkie wątpliwości.
mamuteq - Nie 06 Lut, 2005 13:57

ten_Veronique wlasnie niby twierdzi terazniejszy wlasciciel ze wet to widzial , ale trudno wierzyc handlarzowi ktory konia sprzedaje bo zeby konia sprzedac moze wszystko powiedziec... no nie?? ponoc wet nie powiedzial nic poza tym ze rozpoznaje niwyeczony ochwat... i na tym sie cala ta sprawa z wetem zakonczyla...
juz sama nie wiem co robic... chyba mimo wszystko ja wezme bo to ma byc jedynie kon do towarzystwa na pastwisku...wiec nie bedzie urzytkowana pod siodlem, a czy ma ochwat ... to po prostu bede starala sie ja wyleczyc... jesli sie da... a jesli ta kobylka (z tym nie wyleczonym ochwatem) juz od 4 lat chodzi , nie kuleje ... to wydaje mi sie ze to nic zlego..
co o tym sadzicie?? jak juz 4 lata przeczlapala, jedynie ochwat sie ujawnial tym ze jak nie byla rozchodzona to byla sztywna, a jak juz sie rozchodzila to juz ok... mysle ze takie schorzenie nie dyskwalifikuje mi konika na pastwiska dla mojego czworonoga..prosze o rade..

mamuteq - Nie 06 Lut, 2005 13:57

ten_Veronique wlasnie niby twierdzi terazniejszy wlasciciel ze wet to widzial , ale trudno wierzyc handlarzowi ktory konia sprzedaje bo zeby konia sprzedac moze wszystko powiedziec... no nie?? ponoc wet nie powiedzial nic poza tym ze rozpoznaje niwyeczony ochwat... i na tym sie cala ta sprawa z wetem zakonczyla...
juz sama nie wiem co robic... chyba mimo wszystko ja wezme bo to ma byc jedynie kon do towarzystwa na pastwisku...wiec nie bedzie urzytkowana pod siodlem, a czy ma ochwat ... to po prostu bede starala sie ja wyleczyc... jesli sie da... a jesli ta kobylka (z tym nie wyleczonym ochwatem) juz od 4 lat chodzi , nie kuleje ... to wydaje mi sie ze to nic zlego..
co o tym sadzicie?? jak juz 4 lata przeczlapala, jedynie ochwat sie ujawnial tym ze jak nie byla rozchodzona to byla sztywna, a jak juz sie rozchodzila to juz ok... mysle ze takie schorzenie nie dyskwalifikuje mi konika na pastwiska dla mojego czworonoga..prosze o rade..

ten_veroniq - Nie 06 Lut, 2005 14:06

a jesli ta kobylka (z tym nie wyleczonym ochwatem) juz od 4 lat chodzi , nie kuleje ... to wydaje mi sie ze to nic zlego..
co o tym sadzicie?? jak juz 4 lata przeczlapala, jedynie ochwat sie ujawnial tym ze jak nie byla rozchodzona to byla sztywna, a jak juz sie rozchodzila to juz ok... mysle ze takie schorzenie nie dyskwalifikuje mi konika na pastwiska dla mojego czworonoga..prosze o rade..


Na Twoim miejscu zadzwonił bym od razu do weterynarza i zapytał o to... choćby z czystej ciekawości. Widziałaś tę klacz na żywo?
Wg mnie nie "przeczłapała" by 4 lat z ostrą postacią ochwatu... nawet 4 tygodni. Więc może miała ochwat 4 lata temu i został on zaleczony, a dolegliwości są jakimś echem, lub wynikają z zupełnie innego schorzenia. Oczywiście mogę się mylić, gdybam sobie tylko

mamuteq - Nie 06 Lut, 2005 14:44

ten_veroniq
wiesz co masz chyba racje... tak powinnam zrobic zanim podejme jakakolwiek decyzje
co prawda rozmawialam z nasza KARLA WET ona mnie troche uspokoila...ale coz ja moge podac za informacje, zeby wet stwierdzil co i jak musi miec rtg i inne badania przed oczami
chyba na swoj koszt wezme zrobie jej badania co i jak... i wtedy bede wiedziala
dzieki bardzo

ten_veroniq - Nie 06 Lut, 2005 14:54

Widziałaś ją? Daleko od Ciebie stoi? Wydaje mi się, że nawet jeśli ma to być "koń do towarzystwa", nawet kontuzjowany, to lepiej przebadać go przed zakupem, niż władować się w ewentualne koszty leczenia. Tak naprawdę nie wiesz, co jej jest, nie wiesz na co będziesz leczyła, a więc nie wiesz, ile to będzie - nawet orientacyjnie - kosztowało.
Mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedniego konia

mamuteq - Nie 06 Lut, 2005 17:45

ten_veroniq
wlasnie w tym sek ze tego konia nie widzialam ... bo jest on na dokladnie 2 krancu polski i stwierdzilam ze wiecej wyjdzie mnie dojazd do niej niz samo kupno... ale masz racje z wladowaniem sie w koszty...bo to bywa roznie ;/ sprzedawca moze powiedziec wszystko..zawsze trzeba zachowac odrobine zdrowego rozsadku

Sol - Nie 06 Lut, 2005 19:14

Koniczka mała poprawka ochwat to zapalenie miazgi kopytowej wcale nie żadne zmiany we krwi . Ochwat to zapalenie miazgi kopytowej( to to dzięki czemu stale rośnie kopyto) podczas którego kopyto grzeje i wydziela się z krwi dużo osocza. Te dwa czynninki (ciepło i wilgoć) powodują uplastycznienie rogu kopytowego(do postaci plasteliny). koń dalej opierając się na nim bo jakże by inaczej przesuwa kość kopytową, może dojść do jej wyjścia na wierzch. Ponieważ nie możemy zmniejszyć wydzielania osocza z krwi najszybszym leczeniem zaradczym jest chłodzenie i podanie leków przeciw zapalnych.Przepis na ochwat - zmęcz konia i rozgrzanego wprowadź do boksu , napój zimną wodą i zostaw nieruchomo. Efekt większość krwi pobiegnie szybko do żołądka na pomoc w ogrzaniu zimnej wody a nogi jako element nieużywany (koń stoi) dostanie krwi mniej(koniki tak potrafią). Ten momęt braku zwykłej ilości krwi w kopycie prowadzi do wywołania ochwatu.
Trochę dziwna jak dla mnie 4 lata z ochwatem??
Wzywaj swojego weta lepiej .Nawet jako toważysz dla twojego czworonoga nie radzę kupować konia który może cierpieć a do tego może doprowadzić niewyleczony ochwat .
Pozatym stać cię na stałe leczenie konia ??Jak się zdecydujesz stań na głowie wylecz jak nie kuleje to będziesz miała z głowy ale wylecz bo koń z ciągłym zapaleniem miazgi kopytowej to tykająca bąba zegarowa a jak się pogorszy to będzie koniś strasznie cierpiał!!

Koniczka - Nie 06 Lut, 2005 19:49

Sol info podałam na podstawie "Pielęgnacji kopyt" Andrew Meynersa, angieslkiego kowala. Z tego co mi wiadomo ochwat jest chorobą całego organizmu, następują toksyczne reakcje w krwi czego wynikiem jest niedokrwienie kopyta i tak jak móisz zapelenie miazgi kopytowej, odklejanie kości i tak dalej...
sosi - Nie 06 Lut, 2005 20:32

a są jeszcze jakieś inne przyczyny (oprócz tej którą opisała Sol) powstania ochwatu?

pzdr

Koniczka - Nie 06 Lut, 2005 20:36

Za książką, o której pisałam wyżej:
-przekarmienie ziarnem
-zatrzymanie łożyska
-terapia sterydowa
-wypas na świeżej, mokrej trawie
-przeciążanie jednej kończyny
-praca na twardym podłożu
-opicie się zimną wodą po ciężkiej pracy
-kolka
-ogólny stan zapalny w organiźmie
-niewydolność krążenia
-niedoczynność tarczycy
-alergie
-zatrucie
-inne, nie zbadane dokładnie

Sol - Nie 06 Lut, 2005 21:14

Koniczka nie będę się spierać z kowalem uznanym ale mnie uczyli tak
Ale jak na mój gust to każde zapalenie można nazwać chorobą całego organizmu.
Ale to że ochwat wywołują toksyczne reakcjie krwi ?? A co wywołuje te reakcjie . Krew się zmnienia owszem ale wcale nie toksycznie ale dopiero po zaczęciu się ochwatu może coś odwrotnie przetłumaczyli w tej książce Albo ja jestem taka tępa co też jest możliew

Koniczka - Nie 06 Lut, 2005 21:20

Sol jak zmiany w krwi mają być po zmianach w kopycie??????? Zmiany w krwi wywołują zmiany w kopycie, a nie odwrotnie. Te reakcje mogą wywołać, rzeczy które wyżej wypisałam. Zresztą to jest powszechnie wiadome, że najpierw ochwat występuje na podłożu chemicznym (te zmiany w krwi), a dopiero potem mechanicznym (deformacja koptya, odklejanie się kości)
Sol - Nie 06 Lut, 2005 22:09

Koniczka jak już napisałam do deformacji kopyta potrzebne są 2 czynniki cipło i płyn . Ochwat ma zasadzę chemiczną - zapalenie miazgi - to zapalenie wywołuje zmiany we krwi a dokładnie większą przepuszczalnoćś osocza do mazgi( ale to też nie zmiana chemiczna we krwi). Zapalenie może przyjść także z krwią tu się zgodzę. Ale uważać że tylko zmiany chemiczne we krwi wywołują ochwat to już jak dla mnie przesada . Pozatym w większości przypadków które podałaś ma podstawę właśnie na podstawie niedokrwienia miazgi co powoduje ochwat- czyli mechanicznie, nie chemicznie (przekarmienie ziarnem -zatrzymanie łożyska -wypas na świeżej, mokrej trawie -opicie się zimną wodą po ciężkiej pracy -kolka niewydolność krążenia -zatrucie ) to wszystko zaczyna się mechanicznie krew o normalnym składzie wędruje nie tam gdzie potrzeba i ochwat gotowy. Ja jednak chyba zaufam bardziej moim profesorom od anatomi i hodowli koni a nie kowalowi( jak sama wiesz kowale różne bajki potrafią opowiadać - popatrz na naszego starego kowala - a książkę może wydać każdy kto ma trochę kasy) więc ja zostanę przy swoim chyba że podasz dokładniej te zmiany ich podstawę powstawania co się tam takiego zmienia
Koniczka - Nie 06 Lut, 2005 22:27

"Jest to choroba całego organizmu, pozostawia jednak przede wszystkim znaczne zmiany w kopytach (...) Nasze udomowione konie, są utrzymywane w spodób najwygodniejszy i zarazem najmniej kosztowny dla ludzi. Większość naszych koni:
-nie przebywa 20 mil dzienni
-w ciągu dnia dostaje trzy (czasem dwa) duże, obfite posiłki z długim okresem głodu pomiędzy nimi, co my, ludzie z naszym systemem trawiennym drapieżnika uważamy za stan naturalny, zdrowy.
W tej sytuacji krwoobieg nie dość aktywnie zasila kopyta. Wystarczy tylko mały dodatkowy stres, chociażby szczepienie, szybkie wypicie wody po forsownym treningu, jazda po utwardzonej drodze, przejedzenie się soczystą wiosenną trawą, lub intensywna jazda bezpośrednio po karmieniu, i to sprawia, że we krwi zachodzą tksyczne reakcje, których objawem jest ochwat. (...) Podczas ochwatu w skutek niedokrwienia kopyta komórki tworzywa kopytowego zaczynają obumierać, na dodatek powstające zakrzepy uniemożliwają odprowadzanie płynów przez naczynia włosowate, a rosnące wskutek tego wewnątrz kopyta ciśnienie jest źródłem bólu i objawia się m.in. ciepłotą kopyta. Nadmiar płynów powoduje odklejenie puszki kopytowej od kosci kopytowej. Kość kopytowa traci oparcie(...)"
Niestety nie ma podanego żadnego info o autorze, jednak jak chcesz mogę Ci tą książkę pożyczyć. Moim zdaniem nie ma napisanych głupot i jest to bardzo dobra pozycja.

Sol - Pon 07 Lut, 2005 21:17

"W tej sytuacji krwoobieg nie dość aktywnie zasila kopyta.


Jak sama przytoczyłaś właśnie to rozpoczyna zmiany

sosi - Wto 08 Lut, 2005 20:24

wczoraj na volcie przeczytałam że są dwa rodzaje ochwatu: spowodowany zmianami chemicznymi we krwi (to o czym pisze Koniczka) oraz spowodowany tym o czym pisała Sol

może właśnie dlatego nie możecie dojsć do porozumienia: obie macie rację

pzdr

Strona 1 z 11


Powiązane tematy

Ochwat można wyleczyć
Ochwat źrebaka
ochwat
v800 - ma ktoś?
  • kody sciagajace sim lock
  • B3F3dBC obozy
  • POGODA W MADRYCIE
  • obrobka;filmow;z;kamery;sony;hd
  • uzywana nokia 6290
  • Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych !! Start